Caravelle - mój nowojorski dodatek na co dzień

Dzisiejsze niedzielne popołudnie należało do takich, jakie lubię najbardziej - piękna pogoda, rodzinna wycieczka, wspólny obiad. Wybraliśmy się w tak piękne miejsce, że aż szkoda było nie wykorzystać go do zrobienia kilku zdjęć. Postanowiłam dodać taki nietypowy, spontaniczny wpis na bloga z codziennym, wygodnym zestawem, a z racji, że outfit taki niezbyt odkrywczy, pomyślałam, że to świetna okazja, aby skupić się na czymś jeszcze - na przybliżeniu Wam mojego nowego "nadgarstkowego ulubieńca". :)
Inspirowaną nowojorskim klimatem markę Caravelle poznałam kilka dni przed zakupem tego zegarka, dużo czasu na namysł nie potrzebowałam, bo od pierwszej chwili zakochałam się w ich propozycjach. Jak się później dowiedziałam, Caravelle to najstarsza zegarkowa marka fashion (pierwsza kolekcja powstała w 1962r.). Ciekawe, nowoczesne jak na tamte lata wzory, z silnym modowym akcentem, szybko podbiły serca nie tylko Nowojorczyków, ale również całych Stanów. Inspirowane światową stolicą mody odzwierciedlały ducha Central Park, energię Times Square i urok Broadway’u. Trend na zegarki, które przede wszystkim mają stanowić unikalny dodatek stroju bardzo szybko zauroczył inne kraje. Od tego czasu marka Caravelle nieprzerwanie zachwyca, przedstawiając najgorętsze nurty w modzie, ale również kreując oryginalne i charakterystyczne tylko dla tego nowojorskiego stylu modele.
Po małej dawce historii, zapraszam Was do obejrzenia mojego cudeńka. :)

t-shirt - Missdecor
kurtka - Zara
torebka - Selfieroom
okulary - Żanna (klik)


daily outfits

Ale ten czas pędzi...dopiero się zorientowałam, że ostatni wpis tutaj był w maju, a już mamy lipiec. Czerwiec zleciał błyskawicznie, ale to dlatego, że miałam duużo pracy, a przede wszystkim naukę do obrony i samą obronę. Na szczęście wszystko poszło lepiej niż bym sobie tego życzyła.
Tym razem przygotowałam dla Was zupełnie inny typ wpisu - są to zdjęcia uchwycone telefonem, spontanicznie złapane codzienne zestawy, bez planowanych sesji. Jestem bardzo ciekawa czy taka forma pokazywania tutaj stylówek Wam się spodoba. W następnym wpisie pojawią się tutaj pewnie już zdjęcia z urlopu, na który właśnie się szykuję. Cieszę się bardzo, że trochę odpocznę i się wyłączę. Wam także tego życzę! :)

sukienka - tutaj (klik)
buty - Deez24.pl
torebka - Candy_tm
kurtka - Zara

spódnica - tutaj (klik)
t-shirt - selfieroom.pl
buty - deez24.pl

sukienka - tutaj (klik)
kurtka - Zara

bluza - tutaj (klik)
spodnie - Tally Weijl
buty - butsklep.pl


fries

Hej, cześć, dzień dobry :) Witam Was kolejną codzienną stylówką. Od jakiegoś już czasu planuję jakiś wpis z zestawem bardziej kobiecym, eleganckim, ale o planie tym kolejny już raz przypominam sobie dopiero dodając post...z kolejnym sportowo-codziennym lookiem. :) Dzisiejszy należy zresztą do tych skomponowanych zupełnie na szybko, kiedy do wyjścia kilka minut i nie ma czasu na przymierzanie, obmyślanie, tylko trzeba coś szybko włożyć i lecieć. Padło na nowy t-shirt, który idealnie pasuje każdej miłośniczce frytek (niestety do nich należę...), do tego różowa popularna od jakiegoś czasu ramoneska (trochę nią pomęczę, bo każdy zestaw, który pojawia mi się ostatnio w głowie, jest własnie z nią) oraz nowe Adidasy, które wzbudziły moją sympatię od pierwszego wejrzenia. Pozostałe elementy są Wam już raczej znane, wobec tego - zapraszam do oglądania! ;-)

t-shirt - tutaj (klik)
spodnie - tutaj (klik)
torebka - selfieroom.pl
kurtka - Zara



Superstar

Sama jestem trochę zdziwiona faktem, jak bardzo i jak równomiernie lubię zestawy kobiece, jak i sportowe stylówki. Mimo że to dwie skrajności, w obu wersjach czuję się równie dobrze. Tu co prawda ostatnio więcej jest tych sportowych, jednak na moim Instagramie pokazuję się znacznie częściej w szpilkach i sukienkach, więc zachęcam do obserwowania mnie tam (klik). Dziś swój blogowy debiut mają nowe Superstary w rewelacyjnym, nietypowym kolorze brudnego różu. Trochę się obawiałam, że ciężej będzie je do czegoś dopasować niż klasyczne białe, ale wcale tak nie jest (może to też sprawka tego, że róż to mój ukochany kolor...).
Do połączenia z dzisiejszego wpisu początkowo nie byłam przekonana (w początkowej fazie, kiedy wyobraziłam je sobie w głowie), ale po przymierzeniu...skusiłam się jednak. Mam nadzieję, że słusznie! Dajcie znać:))

kamizelka - tutaj (klik)
czapka - Adidas
spodnie - House
t-shirt - CK


© Tiny Property - Wszelkie prawa zastrzeżone / Design: Zatrzymujacczas.pl