limonka na szare dni

Tytuł posta mówi w zasadzie sam za siebie. Dzisiejszy dzień był tak szary i brzydki, że tylko i wyłącznie ten płaszczyk mógł mi go ożywić. Jestem w nim zakochana, tylko że w sumie to nieszczęśliwa miłość.. a dlaczego? Bo nie należy do mnie, a do mojej mamy. Tej rzeczy chyba zazdroszczę jej najbardziej i myślę, że mnie zrozumiecie. Mam nadzieję, że wybaczycie mi brudną podeszwę przy moich a'la emu, ale to najlepszy dowód na to, że nie przebieram się do zdjęć, a po prostu spędzam tak całe dnie.

buty - czasnabuty
sweter - wikula-kp
torebka - Manzana
płaszcz - no name
leginsy - Cubus

P.S. pamiętacie o konkursie? :) zapraszam!











20 komentarzy:

  1. Najbardziej podoba mi się płaszczyk taki fajny żywy kolor, co do butów to ja jakoś takich nie lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W pełni rozumiem Twoją miłość do tego ślicznego płaszczyka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny blog, w wolnej chwili zapraszam do siebie :)

    cherryfication.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny kolor wprost idealny na szare,ponure dni;))

    OdpowiedzUsuń
  5. nie w moim typie ale wyglądasz ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurtka ma super kolor, bomba koloru! :)

    Zapraszam na do skomentowania postu u mnie. Będę bardzo wdzięczna :*
    Pozdrawiam, Miss :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I like ur blog, we could follow if u want. Let me know :)

    http://vivalavida-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny kolorek kurteczki bardzo mi się podoba i sweterek piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Limonka super !! A pod spodem uroczy sweterek :)

    OdpowiedzUsuń

© Tiny Property - Wszelkie prawa zastrzeżone / Design: Zatrzymujacczas.pl